Kredyt hipoteczny lepsze warunki
Decydującym operandem za zmianą instytucji finansowej jest redukcja oprocentowania. Chodzi szczególnie o naliczaną marżę. O ile zaciągnęliśmy kredyt mieszkaniowy w chwili tzw. zastoju, jak najmniejsza marża wahała się pośrodku 2-3%, powinniśmy podjąć próbę renegocjacji umowy z kredytodawcą. Odpowiedź odmowna zmiany warunków to świetny dowód na nieco wyższy trud i odszukanie tańszego kredytu.
Na chwilę obecną dobre banki oferują marżę niżej jednego punktu procentowego. Środki finansowe mogą być więc nadzwyczaj solidne. Koniecznie zapoznajmy się jednak z ścisłym regulaminem propozycji. Masa jednostek zapewnia minimalną marżę zaledwie przez paręnaście pierwszych miesięcy, a potem zdecydowanie winduje koszty.
Refinansowanie zobowiązania hipotecznego to coraz popularniejsza usługa. „Podbieranie” konsumentów konkurencji frapuje przecie każde przedsiębiorstwo, a instytucje finansowe nie stanowią w tym miejscu wyjątku. Przy odmianie banku możemy nierzadko oczekiwać na korzystniejsze warunki w stosunku do szablonowej oferty!
]]>✎
Klienci Alior Banku mogą korzystać z karty World MasterCard na nowych warunkach. Jej posiadacze zyskają możliwość dodatkowego mnożenia punktów w Programie MasterCard Rewards i wymieniania ich na nagrody. Promocja przygotowana specjalnie dla nowych klientów Alior Banku pozwala kilkukrotnie pomnażać punkty zbierane za płatności dokonywane kartą World MasterCard. Program pozwala posiadaczom kart World MasterCard zyskiwać dodatkowe korzyści za wszystkie płatności kartą. Osoby, które w najbliższym czasie złożą wniosek o kartę World MasterCard w Alior Banku, przez pierwsze trzy miesiące od podpisania umowy będą gromadzić punkty trzykrotnie szybciej. Zaś za transakcje dokonywane zbliżeniowo w technologii MasterCard PayPass aż 4 razy szybciej przez 3 miesiące od podpisania umowy. Po ich upływie punkty zbierane za płatności kartą zbliżeniową będą podwajane, aż do 30 czerwca 2012 roku. Dodatkowo, użytkownik karty World MasterCard, który skorzysta z ubezpieczenia Unit Linked oraz wybranych produktów strukturyzowanych otrzyma jednorazowo 2000 punktów. „Karta World MasterCard Alior Banku to przepustka do świata emocji i doświadczeń. Teraz sięgając po nią w codziennych sytuacjach: w restauracji, na stacji benzynowej czy w hotelu w dowolnym miejscu na świecie i dowolnym czasie, klienci Alior Banku będą mogli gromadzić 3 lub 4 razy tyle punktów, które będą mogli wymienić na niezwykłe nagrody” – uzupełnia Michał Hucał, dyrektor Departamentu Rozwoju Bankowości Detalicznej w Alior Banku. „Promocja na start z kartą World MasterCard w Alior Banku to okazja, aby pomnożyć liczbę punktów w Programie MasterCard Rewards. Punkty możemy gromadzić za każdą płatność, niezależnie od tego, czy dokonujemy jej podczas zakupów, czy za obiad w restauracji. Z kartą World MasterCard w łatwy sposób można zdobyć dla siebie liczne nagrody, które sami wybieramy.” – mówi Michał Skowronek, dyrektor generalny polskiego oddziału MasterCard Europe. Przy średnich transakcjach kartą płatniczą World MasterCard w wysokości 1300 zł miesięcznie oraz minimum 200 zł transakcji w technologii zbliżeniowej MasterCard PayPass, klient po roku otrzyma aż 5880 punktów oraz dodatkowo 2000 punktów za produkt Unit Linked. Taką liczbę punktów można wymienić np. na indywidualną lekcję jazdy konnej, czy komplet akcesoriów do czerwonego wina. Poszukiwacze mocnych wrażeńi ich bliscy mogą natomiast wziąć udział w bitwie paintballowej. Ideą Programu MasterCard Rewards jest odpowiednie dostosowanie katalogu nagród do potrzeb oraz aspiracji konsumentów. Posiadacze kart World MasterCard mają jasno sprecyzowane oczekiwania, zarówno pod względem nowoczesnych produktów bankowych, jak i promocji z nimi związanych. Wysoka jakość programu lojalnościowego jest dla nich kluczowym elementem przy wyborze karty kredytowej.
]]>Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak, pytany o możliwe sankcje partii wobec europosła Tadeusza Cymańskiego za jego wypowiedzi dotyczące PiS zapowiada, że będzie przekonywać, by taką postawę zignorować. Cymański, pytany o swoje słowa, mówi : “biorę to na klatę”.Tadeusz Cymański/fot. Łukasz Szeląg /PAP
Cymański w poniedziałek w TVN24 ocenił, że wynik wyborczy PiS jest dla tej partii porażką. Za swoją wypowiedź został skrytykowany przez rzecznika partii Adama Hofmana i szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka.
W czwartek pytany przez wprost24.pl o swą sytuację w PiS Cymański mówił m.in.: “To, co się dzieje, to szaleństwo. Zadałem sobie trud, przeanalizowałem dokładnie moje słowa i jestem zdumiony, że ktoś sugeruje, iż atakuję partię czy prezesa, albo szkodzę tej partii”. Pytany, czy rozmawiał z szefem PiS Jarosławem Kaczyńskim lub Adamem Hofmanem, odparł: “Nie. Prezes jest cwany, on się w takie rzeczy nie bawi, ma od tego swoich pachołków”.
Na pytanie wprost24.pl, dlaczego po każdych przegranych wyborach z PiS odchodzą kolejni politycy “szkodzący partii”, a prezes jest wciąż ten sam, Cymański odparł: “Kaczyński paradoksalnie jest spoiwem partii. On będzie miał swój PiS do końca życia. Pytanie brzmi jednak: jaki to będzie PiS? Bardzo szanuję Kaczyńskiego, to nieprzeciętny i wybitny polityk, ale ta autokracja i dyktatura Co to za pocieszenie, że w PO jest tak samo?”
Rozmowa nieautoryzowana, ale przepraszam
Cymański powiedział dziś, że jego wypowiedzi opublikowane przez wprost24.pl były prywatną, nieautoryzowaną rozmową. - Padły pewne słowa w tej rozmowie, która bez mojej wiedzy i bez mojej zgody została ujawniona. Padły słowa, które nie powinny były paść, czyli “pachołkowie” - dodał. Dziennikarzom w Sejmie Cymański mówił: - Niezależnie, że to była rozmowa prywatna, jest mi przykro i przepraszam tych kolegów, którzy do siebie to odnieśli, za słowa, które padły.
Europoseł dodał, że wypowiedzianych słów nie wycofuje. - Słów nie mogę wycofywać, bo jestem mężczyzną. Słowa pewne padły i biorę to na twarz, na klatę - powiedział.
Pytany, czy obawia się o swoją przyszłość w PiS, powiedział, że nie zastanawia się nad tym i “dochodzi do siebie”. - Jestem trochę zdołowany tą całą sytuacją. Myślę, że ukaże się w portalu wprost24.pl pewne wyjaśnienie przełożonego tego młodego dziennikarza (który opublikował rozmowę z Cymańskim - red.) i ono w jakimś sensie przynajmniej wyjaśni okoliczności mojej wypowiedzi - powiedział Cymański.
Lepiej zajmować się kryzysem, niż PiS-em
W czwartek wieczorem obradował Komitet Polityczny PiS. Błaszczak, pytany czy była na nim mowa także o słowach Cymańskiego i jego sytuacji w PiS, odparł: - My się umówiliśmy, że sprawy, które dotyczą sytuacji na posiedzeniu władz pozostają do naszej wiadomości.
Dodał, że Komitet spotyka się co tydzień i rozmawia m.in. o planowanych projektach ustaw. - Nie było żadnych uchwał, konkluzji, czy decyzji personalnych - podkreślił szef klubu PiS.
Pytany o ocenę ostatnich wypowiedzi Cymańskiego, odparł: - Jest to smutne, bo powinniśmy się zajmować kryzysem, a nie PiS-em. My się zajmujemy kryzysem, Tadeusz Cymański widać woli zajmować się PiS-em. Szkoda - dodał.
Youtubizacja polityki
Błaszczak na pytanie, czy możliwe są jakieś sankcje partyjne wobec Cymańskiego, odparł: - Będę przekonywał moje koleżanki i moich kolegów, żeby zignorować taką postawę. Oceniam to w ten sposób, że polska polityka - tutaj użyję neologizmu - “youtubizuje się”, czyli działa na zasadzie “byle jak, byle głośno”. Tadeusz Cymański tak postępuje, byle jak, byle głośno - powiedział Błaszczak.
Jak zaznaczył, od tego typu polityki nie przybywa miejsc pracy, finanse publiczne nie stają się bardziej uporządkowane. - To jest bicie piany, postpolityka, taka tabloidyzacja polityki, to zupełnie nie ma sensu - ocenił.
Dopytywany, czy będzie sugerował działaczom PiS, by ignorowali Cymańskiego, zaprzeczył. - Będę zabiegał o to, żeby poseł Cymański zajął się walką z kryzysem, a nie z PiS-em. To jest jego wyzwanie, jego praca jako posła do Parlamentu Europejskiego i powinien tej pracy się poświęcić - oświadczył.
Partia wybaczy, ale koledzy nie
Według Ryszarda Czarneckiego, największym przegranym całej sytuacji jest nie PiS, a właśnie Cymański. - Tadeusz Cymański odsłonił inną twarz. Szkoda, że wszedł na taką drogę donikąd - stwierdził.
- Myślę, że on sam się najbardziej ukarał, bo teraz się musi zmierzyć z żalem, zawodem ze strony kolegów, którzy mu mówią: człowieku, czemu to nam robisz, czemu jednak uderzasz we własną formację polityczną? Partia Cymańskiemu może wybaczy, ale koledzy i wyborcy nie - oświadczył Czarnecki.
Europoseł Jacek Kurski pytany, jakiej reakcji prezesa partii spodziewa się w związku z wypowiedziami Cymańskiego mówi: - Nie sądzę, żeby prezes odnosił się do wypowiedzi, która nie była oficjalna, nie była publiczna, bo to nie ma sensu.
Ziobro: Cymański powiedział prawdę
Europoseł Zbigniew Ziobro zaznaczył, że rozmowa Cymańskiego z wprost.pl, nie była przeznaczona do publikacji. - Upublicznianie takich rozmów przede wszystkim wskazuje na to, że dziennikarstwo w niektórych redakcjach sięga bruku. Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca - powiedział dziennikarzom w Rzeszowie.
- Abstrahując oczywiście od istoty niezręczności, które znalazły się w wypowiedzi Tadzia Cymańskiego, czy też emocji, w których się znalazł, niepotrzebnie atakowany za to, że powiedział prawdę, no bo przecież trudno, żeby mówił, że wynik jest dobry i było zwycięstwo, kiedy była porażka i za to był niesłusznie atakowany przez innych kolegów - dodał europoseł.
Jednocześnie dodał, że PiS jest partią, która łączy wiele środowisk. - Pewne bogactwo jest naszą wartością. Wierzę, w jedność PiS, szefem PiS jest i liczę, że Prawo i Sprawiedliwość zrobi wszystko, aby wyciągnąć wnioski z wyniku wyborczego i stać się jeszcze sprawniejszą formacją, nie tylko w czasie wyborów, co pozwoli nam jednak już wygrać kolejne - mówił Ziobro.
W ostatni weekend na torze Suzuka Sebastian Vettel z teamu Red Bull Racing obronił tytuł mistrza świata kierowców Formuły 1. Kwestią czasu pozostaje obrona mistrzowskiej korony przez zespół Vettela w kategorii konstruktorów. Przewaga jaką posiada team z Milton Keynes nad drugim w klasyfikacji zespołem McLaren, jest tak znaczna, że raczej niemożliwym jest ją roztrwonić w pozostałych czterech tegorocznych eliminacjach. Sposób w jaki Red Bull Racing zdominował tegoroczne zmagania na torach Formuły 1, uprawnia szefostwo teamu do składania mistrzowskich deklaracji, także na kolejne sezony. Helmut Marko, doradca austriackiego zespołu zapewnia, że Red Bull Racing w przyszłym sezonie również będzie świętował sukcesy.
“Chcemy podchodzić do każdego Grand Prix z osobna i oczywiście wygrać jak najwięcej z nich. Utrzymaliśmy całą załogę, więc nie widzę powodu, dla którego nie mielibyśmy święcić sukcesów także w przyszłym roku. Udowodniliśmy w ciągu ostatnich trzech lat, że mocna forma w jednym sezonie stanowi dobrą podstawę pod następny” - powiedział Marko na antenie telewizji BBC.
Doradca “Czerwonych Byków” bagatelizuje fakt, iż w przyszłym sezonie obowiązywać będzie całkowity zakaz stosowania dmuchanych dyfuzorów, w czym konkurencja Red Bull Racing upatruje koniec dominacji stajni z Milton Keynes.
“Pozwólmy naszym rywalom w to wierzyć. Jednakże pytam się, jak znaleźć nagle kamień filozoficzny, kiedy samochód nie jest konkurencyjny?” - ironizował Marko.
Genialny konstruktor Red Bull Racing Adrian Newey, także nie obawia się regulaminowych zmian w przyszłym roku. I zapewnia, że woda sodowa nikomu w sztabie technicznym nie uderzyła do głowy, a przyszłoroczny bolid RB8 będzie kontynuacją poprzednich konstrukcji, które stworzył dla mistrzowskiego teamu.
“Nasze podejście z pewnością nie cechuje się pełnym zadowoleniem z siebie. Nie popadamy w samozachwyt, więc nie myślimy Nie musimy nic robić, w przyszłym roku ciągle będziemy szybcy . To byłaby wielka głupota. W tym sensie samochód będzie ewolucją, będzie odznaczał się rodzinnymi cechami linii RB5, RB6, RB7. Wszystko sprowadza się jedynie do wytężonych prac, zresztą jak zawsze” - zapewnił Adrian Newey.
Również właściciel austriackiego zespołu, miliarder i właściciel koncernu produkującego napoje energetyzujące - Dietrich Mateschitz w rozmowie z niemiecką prasą mówi, że Red Bull Racing na długie lata zadomowi się w F1. Austriak stawia tylko jeden warunek.
“Tak długo jak warunki pozostaną uczciwe i sportowe, to obecnie nie ma najmniejszego powodu, aby wyobrazić sobie cokolwiek innego. Jestem szczęśliwy kiedy widzę nazwę swojej marki w czołówce stawki Formuły 1″ - powiedział Mateschitz w wywiadzie dla “Die Welt”.
Miasto powstało w 1254 r. i od początku swego istnienia pomyślane było jako gród warowny, otoczony podwójnym pierścieniem murów, który miał chronić południowo-zachodnią granicę istniejącego tu księstwa biskupiego.
Przez stulecia Paczków przechodził z rąk do rąk. Był pod panowaniem czeskim, austriackim i pruskim. Mieszkańcy, niezależnie od tego, zawsze trudnili się wyrobem sukna i handlem. Mimo wielu zawieruch, miasto zachowało do dziś coś z ducha średniowiecznego grodu.
Świetnie zachowane mury obronne otaczające centrum miasta z XIV wieku mają 1200 metrów długości, dochodzą do 7 metrów wysokości. Ich grubość to nawet 2-3 metry! Zdobi je 19 baszt (kiedyś 24) z otworami strzelniczymi.
Niestety mury zewnętrzne rozebrano w XIX w. Pozostały tylko trzy wieże bramne: Wrocławska, Kłodzka i Ząbkowicka oraz brama Nyska. Najstarsze kamienice na rynku pochodzą z ok. 1500 roku. Wtedy właśnie mieszkańcy zaczęli wymieniać domy drewniane na murowane.
Są tu więc kamienice z okresu renesansu, baroku i klasycyzmu. Za murami miejskimi stoi, pięknie odrestaurowany, Dom Kata. Dziś jest tu informacja turystyczna, ale według legend w XVIII wieku mieszkał w nim kat z rodziną. Podobno w swoim mieście nie wykonał żadnego wyroku, ale w okolicy - i owszem.
W Paczkowie działa szkolne Towarzystwo Historyczne. Uczniów można spotkać na ulicach, gdzie dzielą się informacjami na temat miasta, pomagając turystom.
Dorota Kudraszew
Świat i Ludzie 39/2011
źródło informacji:
Więcej o:
]]>Bank Pocztowy działa od roku 1990. Dzięki fundamentalnym udziałowcom - Poczcie Polskiej SA oraz PKO BP SA bank, ma największą w polsce dystrybucję oraz dojście do najnowocześniejszych technologii instytucji finansowych. Podstawową zaletą tego uniwersalnego i pewnego Banku jest ogromny dostęp Użytkowników do usług bankowych. Blisko 10 tys. punktów w jakich Konsument ma nieodpłatny dostęp do nazbieranych środków oraz prawie 5 tys. Urzędów Pocztowych w jakich sprzedawawane są m.in. kredyty gotówkowe, konta osobiste, wpłaty i wypłaty środków.
Całkowita nazwa banku to Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski Spółka Akcyjna. Bank PKO BP to największy i najstarszy bank w Polsce. PKO ma ponad 1200 oddziałów i w przybliżeniu 2000 agencji, zapewnia to wielki komfort konsumentom, jacy nie muszą daleko znajdować najbliższej jednostki. Bank posiada bardzo rozbudowaną sieć bankomatów w przybliżeniu 2100 maszyn aktywnych całą dobę. Bank PKO cały czas się rozwija i poszerza swoja ofertę w 2002 roku zakupił Inteligo. Inteligo stało się dodatkową jednostką w banku jakiej celem jest postęp bankowości internetowej, Inteligo dostarcza konto osobiste i rachunek firmowy.
Bank PKO BP jest liderem pod względem ilości prowadzonych rachunków dla konsumentów indywidualnych. Instytucja finansowa prowadzi najwięcej kont a także wydaje najwięcej kart płatniczych.
]]>
Przelew Ekspresowy otrzymał wyróżnienie Związku Banków Polskich podczas VI Kongresu Gospodarki Elektronicznej. Usługa mBanku została doceniona w kategorii “Projekt Roku 2010″.
Kapituła VI Kongresu Gospodarki Elektronicznej uhonorowała osoby i projekty mające wpływ na rozwój gospodarki elektronicznej w Polsce. Wśród wyróżnionych projektów znalazł się Przelew Ekspresowy mBanku. To usługa, która jest alternatywną dla dotychczasowych przelewów międzybankowych. Wykonanie przelewu ekspresowego pozwala dostarczyć pieniądze z mBanku do innego banku w ciągu 15 minut, zamiast od kilku do kilkunastu godzin w przypadku standardowych transferów. Usługa przelewu ekspresowego w mBanku oparta jest na systemie BlueCash firmy Blue Media S.A.
mBank to pierwszy w Polsce bank, który udostępnił swoim klientom możliwość przelewania pieniędzy z pominięciem sesji systemu ELIXIR. Niedawno do tego grona dołączył także MultiBank.
Kongres Gospodarki Elektronicznej organizowany jest przez Związek Banków Polskich, Forum Technologii Bankowych oraz Centrum Prawa Bankowego i Informacji. Tegoroczna edycja to już 6. spotkanie przedstawicieli m.in. administracji publicznej i samorządowej, środowiska finansowego i naukowego.
Blue Media